Dlaczego relacja z mamą jest tak ważna?
I co ma wspólnego z Twoim życiem dziś – w pracy, miłości i codziennych wyborach ?
Zatrzymaj się na chwilę, weź głęboki oddech i zobacz co dla Ciebie przygotowałam…
Jeśli mama niosła swoje własne rany, Ty mogłaś przejąć je jak własne. I choć nieświadomie, powtarzasz je w swoim dorosłym życiu...
Gdy mama uciekła w macierzyństwo, by się ratować – Ty czujesz, że trzeba zasługiwać – w pracy, w związkach, w rodzinie.
Jeżeli mama chciała założyć rodzinę / mieć dziecko, by „uciec z domu” – to dziecko, a potem dorosła córka, czuje, że nie jest warta miłości, tylko musi zasługiwać – w pracy, w rodzinie, partnerstwie – by w ogóle być zauważana. Nie daje sobie prawa do czucia i wyrażania własnych potrzeb. Przejawia w życiu postawę: „najpierw inni, potem ja”.
Gdy mama próbowała zatrzymać mężczyznę dzięki dziecku – Ty wciąż gonisz za relacjami, które są nieosiągalne.
Jeżeli mama chciała mieć dziecko, by zatrzymać tatę – takie dziecko, a potem dorosły, będzie chciał za wszelką cenę utrzymywać relacje, które są nieosiągalne, tak jakby gonił za czymś, co nigdy nie ma szans się spełnić, lub nie będzie wybierał relacji karmiących, spełnionych. Taka córka godzi się na relacje, które nie są dla niej karmiące, lub w każdej relacji czuje się niebezpiecznie – tak jakby przenosiła obawę, że „jest niewystarczająca”.
Gdy mama rezygnowała z siebie – Ty dziś powielasz poświęcenie, rezygnujesz z własnych pragnień, bo tak „trzeba”.
Jeżeli mama obawiała się założyć rodzinę, zajść w ciążę, bo musiała rezygnować z kariery, edukacji czy własnego rozwoju – taka córka będzie uciekać od relacji, a gdy założy rodzinę, czuje, że musi się poświęcić – tak jak mama – dla innych. Tak jakby chciała odpłacić za trud i poświęcenie mamy.
Gdy mama czuła się samotna – Ty czujesz, że to Ty masz zapełnić jej brak i nie potrafisz odciąć się bez poczucia winy.
Jeżeli mama nie była szczęśliwa w związku, ale wraz z zajściem w ciążę wzbudziła intencję, że będzie kochać dziecko i to dziecko jej odpłaci – to taka córka będzie miała tak silną więź z matką, że trudno będzie jej dokonywać własnych wyborów. Tak jakby całe życie wewnętrznie realizowała projekt mamy: „robię albo to, co chce mama, albo uciekam od tego, co proponuje mama”. W tej konwencji nie ma miejsca na własne życie, i kobieta czuje się w potrzasku, ponieważ nie jest w stanie zakleić mamie braku miłości i czuje w sobie wewnętrzną złość, że nie może jej odpłacić tego, co dała jej wraz z życiem, i ułożyć własnego.
Gdy mama musiała wyjechać, zostawić, walczyć – Ty wciąż masz wrażenie, że życie musi być ciężkie, żeby być prawdziwe.
Jeżeli Twoja mama miała w relacji bardzo trudno, np. musiała wyjechać za granicę, by utrzymać rodzinę, lub musiała odciąć się od swojej rodziny pochodzenia – to taka córka również będzie realizować projekt oddzielenia w jakiejś sferze swojego życia, np. wybierze mężczyznę niedostępnego lub w karierze będzie poświęcać zbyt dużo… Wtedy zwykle nie masz dostępu do lekkości w życiu, czujesz wewnętrznie – tak jak mama – że musisz mieć ciężko, bo wtedy czujesz, że jesteś z niej i bliżej niej.
Gdy mama była tą „silną kobietą”, co wszystko dźwigała – Ty dziś nie umiesz pozwolić sobie na miękkość, odpoczynek, lekkość.
Jeżeli mama „nosiła w domu spodnie” – to ona dbała, zabiegała, dostarczała również finanse – to taki wzorzec przejęłaś jako właściwy: „że kobieta musi więcej”.
To tylko przykładowe schematy, które mogą się pojawić – i tylko początek góry lodowej.
Być może zdziwiłaś się nie raz, że na co dzień jesteś osobą pogodną, ale gdy rozmawiasz z mamą albo zaczynasz narzekać „na mężczyzn” albo „jak kobiety mają trudno” – to sygnał, że taki macie wzór i schemat miłości: „w tym trudnym się rozumiemy, czujemy”.
Po prostu – gdy masz ciężko, czujesz, że jesteś bliżej mamy.
Wówczas któryś z powyższych schematów może grać pierwsze skrzypce w Twoim życiu i czas go rozpoznać i uwolnić – jeżeli pragniesz już przestać „mieć ciężko w życiu”.
Brzmi znajomo ?
To nie Twoja wina.
Ale teraz to Twoja odpowiedzialność – czy dalej chcesz żyć według tej opowieści?
A co z pracą? Dlaczego mimo starań nie czujesz spełnienia?
Kiedy nie mogłyśmy się „nakarmić” emocjonalnie w relacji z mamą – często próbujemy zrobić to… w pracy.
Dlaczego tak się dzieje?
Ponieważ tak jak nie mogliśmy się „nakarmić mamą”, nie możemy nakarmić się z pracy.
To wewnętrzny paradygmat, który realizujemy bezwzględnie, by naprawić i ułożyć to, czego brakowało nam od mamy.
Pracujemy ponad siły, ale wciąż czujemy się niewidzialne.
Bardzo często relację z mamą odtwarzamy w pracy. Czyli idziemy nie do pracy, tylko zasługiwać na miłość i uznanie.
Zakładamy własne biznesy, które zamiast wolności – dają nam kolejne wyzwania i napięcia.
Nawet znajdując inną pracę (która miała być o niebo lepsza), czujemy, że nie jesteśmy doceniani, nie możemy się rozwijać lub nie awansujemy pomimo naszego wkładu i zaangażowania.
Albo nie potrafimy zdecydować, co właściwie chcemy robić. Bo „każda droga jest nie taka”.
Gdy otwieramy biznes, który miał być spełnieniem marzeń i wolności, bardzo szybko okazuje się, że zapracowujemy się lub nie płyną w nim fundusze.
Bo to nie praca jest problemem.
To schemat, który powtarzamy, szukając uznania, bliskości, bezpieczeństwa – tam, gdzie kiedyś ich zabrakło.
Czy można się z tego uwolnić ?
TAK
Jakie jest wyjście z tej sytuacji? Czy całe życie muszę mieć tak samo i w kółko?
Nie przez checklisty i „poprawianie się”.
Potrzeba zobaczyć źródło. Z czułością, bez ocen.
W trakcie sesji coachingowych pomogę Ci:
Rozpoznać nieświadome wzorce, które rządzą Twoim życiem.
Odciąć to, co już Ci nie służy – z miłością, a nie z buntem.
Odkryć swoje prawdziwe potrzeby i nauczyć się wybierać siebie – bez poczucia winy.
W trakcie sesji coachingowych rozpoznajemy źródła Twoich nieświadomych i odruchowych decyzji, tak by zamieniać je świadomymi wyborami. Samo uświadomienie już daje wiele, ale kluczowe jest określenie na nowo swoich wartości: „to, jak teraz chcę, by było”, jakie podejmę najbliższe kroki i co mi pomoże w tej zmianie.
Będę Twoim przewodnikiem w trudnych momentach, oferując wsparcie oraz motywację do dalszego działania.
To proces, który może zmienić wszystko.
Ale zaczyna się od jednej, odważnej decyzji:
Chcę żyć po swojemu
Jak zacząć?
Zapraszam Cię na bezpłatną konsultację wstępną – poznajmy się, porozmawiajmy o Twojej historii i potrzebach.
To pierwszy krok, by spojrzeć w swoją stronę z czułością i powiedzieć sobie:
Ja też się liczę !
Napisz do mnie lub zarezerwuj termin online.
Czas jest teraz. I jesteś gotowa.
Inspirujące żródła ( dla serca i umysłu)
Matki, które nie potrafią kochać – Susan Forward
The Drama of the Gifted Child (Dramat udanego dziecka)
– Alice Miller
Badania Mary Ainsworth i Johna Bowlby’ego
– teoria przywiązania i wpływ wczesnej więzi na dorosłe życie
Ciało zna drogę – Cathy Malchiodi
(dla kobiet, które potrzebują odzyskać czucie w ciele)
Odkryj swoje wewnętrzne dziecko.
Klucz do rozwiązania (prawie)
wszystkich problemów – Stefanie Stahl